NBA: Chicago Bulls - New York Knicks 92:87

27 Grudnia 2017

Chicago Bulls odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu pokonując w United Center New York Knicks 92:87. Tak naprawdę, Bulls rozegrali słaby mecz. Skuteczność rzutów z gry wynosiła niewiele ponad 40%, popełnili aż 15 strat i w całym meczu zaliczyli tylko 4 ofensywne zbiórki. Nikola Mirotić zdobył tylko 4, a Lauri Markkanen 9 punktów. Podopieczni trenera Freda Hoiberga zagrali jednak bardzo walecznie i wyszarpali ostatecznie zwycięstwo rywalom, którzy na szczęście nie mieli najlepszego dnia. Goście prowadzili niemal przez całe spotkanie. Po pierwszej kwarcie ich przewaga wynosiła 11 punktów. W drugiej kwarcie, sięgnęła na moment siedemnastu. Tuż przed przerwą Bulls zaczęli odrabiać straty i na przerwę schodzili przegrywając tylko trzema oczkami. Na początku czwartej kwarty przewaga gości wynosiła tylko 2 punkty. Bulls nie potrafili jednak dogonić rywali. Udało się dopiero po „trójce” Justina Holiday na 3 minuty przed końcem gry. Przez kolejne 140 sekund żadna z drużyn nie zdołała zdobyć ani jednego punktu. Niemoc strzelecką, jako pierwsi przełamali gospodarze. Lauri Markkanen po pięknym podaniu od Krisa Dunn’a wyprowadził Bulls na dwupunktowe prowadzenie. W końcówce Byki wygrali dzięki świetnej grze w obronie. Knicks zdołali zdobyć już tylko jeden punkt po rzucie osobistym Jarrett’a Jack’a. Najskuteczniejszym graczem Bulls był Kris Dunn – zdobywca 17 punktów. W kolejnym spotkaniu, w niedzielę, Bulls na wyjeździe zmierzą się z Marcinem Gortatem i jego Washington Wizards.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót