PiS czeka na przeprosiny PO za Caracale

14 Grudnia 2017

Wiceprzewodniczący komisji obrony, Wojciech Skurkiewicz z PiS powiedział, że rezygnacja z zakupu dla polskiej armii śmigłowców wielozadaniowych Caracal była słuszna. Potwierdza to jego zdaniem wypowiedź francuskiej minister obrony narodowej, Florence Parly, która poinformowała, że produkowane od 1990 roku Caracale są obecnie we Francji do dyspozycji na poziomie 25 procent a także, że koszt godziny ich lotu od 2012 wzrósł dwukrotnie. Poseł Skurkiewicz przypomniał, że negocjacje w sprawie zakupu tych śmigłowców, rozpoczęte przez rząd PO nie zostały przez rząd PiS sfinalizowane zakupem z powodu braku porozumienia offsetowego. Zdaniem posła PiS z perspektywy czasu widać, że dla polskiej armii jak najbardziej słuszna była decyzja, że nie kupujemy śmigłowców wielozadaniowych Caracal firmy Airbus Herlicopters. "Dziś okazuje się, że coś jest złe, coś co pozostaje w hangarach we francuskiej armii na pewno nie jest dobre dla polskiej armii" - podkreślił wiceprzewodniczący komisji obrony. Poseł Artur Soboń z tej samej komisji dodał, że poprzedni rząd zamierzał kupić śmigłowce stare, drogie, całkowicie importowane i - jak się okazuje - awaryjne. Poseł powiedział, że PiS oczekuje od posłów PO Tomasza Siemoniaka, Marcina Kierwińskiego i Czesława Mroczka przeprosin. Jego zdaniem przez długie miesiące oszukiwali oni Polaków, mówiąc o ogromnych zaletach francuskiej oferty, gdy tymczasem jej celem było pozbawienie Polski własnego przemysłu obronnego. Według Artura Sobonia politycy PO powinni też wyjaśnić Polakom dlaczego z takim uporem bronili tak złej dla Polski oferty. Kontrakt z firmą Airbus Helicopters przewidywał zakup przez Polskę 50 Caracali za ponad 13 miliardów złotych.

Dodaj komentarz

Powrót