Dziś przypada 36. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce

13 Grudnia 2017

Dziś przypada 36. rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Z tej okazji w nocy z 12 na 13 grudnia w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie zorganizowało spotkanie opozycjonistów z czasów komunistycznych. Ryszard Ciarski z Płocka, który był założycielem i pierwszym przewodniczącym 'Solidarności' w Przedsiębiorstwie Eksploatacji Rurociągów Naftowych, został internowany na kilka miesięcy 13 grudnia 1981 roku. Powiedział, że milicja przyszła do jego domu o 1 w nocy. „Położyłem się spać. Raptem słyszę straszne walenie w drzwi. Nawet nie wiedziałem co się dzieje, bo zmordowany szybko usnąłem. Otwieram oczy, a tu dwóch stoi z pepeszami, czy z inną bronią nad łóżkiem” - mówił Ryszard Ciarski. Wojciech Podgórzak 13 grudnia 1981 roku pełnił funkcję sekretarza Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w warszawskim przedsiębiorstwie „Mostostal”. Jego internowanie nastąpiło kilka miesięcy później w maju następnego roku. „To było około 7 rano. Akurat w tamtym czasie byłem chory, dlatego byłem w domu. Zostałem zapudłowany i zawieźli mnie na komendę. Tam spędziłem dwie doby, a później zwozili nas wszystkich z kilku komend i zawieźli na Białołękę” - wytłumaczył Wojciech Podgórzak. W więzieniu na Białołęce znalazł się również na początku sierpnia 1982 roku Tadeusz Markiewicz z „Solidarności”. Jak wspomniał, miał być internowany już 13 grudnia 1981 roku, ale niespodziewanie uchroniła go przeprowadzka. „Byłem przewodniczącym „Solidarności” w dużej fabryce i delegatem regionu Mazowsze, więc przyszli po mnie, tylko tak się złożyło, że miesiąc wcześniej sprzedałem mieszkanie i przeprowadziłem się w inne miejsce” - powiedział i dodał, że milicja początkowo pomyliła go z nowym właścicielem mieszkania. 36 lat temu, w nocy z 12-go na 13-ty grudnia 1981 roku, komunistyczne władze wprowadziły w Polsce stan wojenny. Jego celem była likwidacja protestów społecznych oraz wstrzymanie procesów demokratycznych, zainicjowanych w sierpniu 1980 roku.

Dodaj komentarz

Powrót