Dmitrij Miedwiediew nie chce być prezydentem

30 Listopada 2017

Dmitrij Miedwiediew nie chce drugi raz być prezydentem Rosji. Szef rządu powiedział o tym w dorocznym wywiadzie dla największych rosyjskich stacji telewizyjnych. Zapowiedział też, że partia Jedna Rosja, której jest przewodniczącym poprze kandydaturę Władimira Putina, jeśli zdecyduje się na reelekcję. Rosyjski premier podkreślił, że nie zamierza wycofywać się z życia publicznego, ale „w tym sezonie politycznym nie widzi siebie w roli kandydata na prezydenta”. Dodał także, że rządząca partia Jedna Rosja jest gotowa poprzeć w przyszłorocznych wyborach prezydenckich kandydaturę Władimira Putina. „Jeśli obecny prezydent Władimir Putin zgłosi swoją kandydaturę lub wyrazi zgodę, żebyśmy my go zgłosili, to bezwzględnie nasza partia będzie go w tym wspierać, ponieważ uważamy, że jest on prezydentem, który odnosi sukcesy kierując naszym państwem” - oświadczył Dmitrij Miedwiediew. Szef rządu nie ujawnił jaką decyzję podejmie w tej sprawie sam zainteresowany, ale oświadczył, że „już niedługo wszystko będzie wiadomo”. W trakcie wywiadu dla rosyjskich stacji telewizyjnych, Dmitrij Miedwiediew nazwał „śmiesznymi” oskarżanie Rosji o ingerowanie w procesy wyborcze innych państw. „Wszyscy hackerzy na świecie, to agenci Kremla” - zadrwił rosyjski premier. Według Miedwiediewa we współczesnym świecie „wszyscy obserwują wszystkich”, dlatego niepoważne są oskarżenia tylko w stosunku do jednego państwa. 

Dodaj komentarz

Powrót