Warszawski sąd nie zajmie się odszkodowaniami za Dieselgate

27 Listopada 2017

Warszawski Sąd Okręgowy odrzucił wniosek o rozstrzyganie w polskim sądzie pozwu zbiorowego wobec niemieckiego koncernu samochodowego Volkswagen. Chodzi o wadliwe oprogramowanie silnika, zaniżające dane o emisji zanieczyszczeń. Sędzia Joanna Bitner mówiła, że tylko dwa samochody spośród przypadków zgłoszonych w pozwie były wyprodukowane w Polsce, a do przestępstwoa oszustwa oprogramowania silników mogło dojść w Niemczech i tam powinno być ono sądzone. Sąd przyznał, że sprawa jest skomplikowana, ale nie ma podstaw, żeby przyjąć taki pozew. Sędzia tłumaczyła, że grupa poszkodowanych, która chce skarżyć koncern, nie jest jednolita: są tam pierwsi właściciele samochodów, ci którzy nabyli używane auta, ale też leasingujący je. Sąd zwrócił uwagę, że pozew w tej sprawie był przygotowany dziwnie, a nawet niechlujnie. Decyzja sądu nie jest prawomocna i przedstawiciele poszkodowanych już zapowiadają odwołanie się od niej. Radca prawny Jacek Świeca podkreślił, że także w innych krajach w procesach w tej sprawie zapadały podobne decyzje. Jednak jak podkreśla prawnik, to sądy drugiej instancji opowiadały się po stronie konsumentów i na taki finał w polskim sądzie liczą przedstawiciele klientów niemieckiego koncernu. Przedstawiciele Volkswagena nie chcieli komentować decyzji sądu. Roszczenia polskich nabywców samochodów volkswagen wynoszą 30 tysięcy od osoby. Producent niemieckich samochodów tłumaczy się, że umożliwia swoim klientom bezpłatnie usunięcie wady oprogramowania silnika. Pozywający koncern odpowiadają, że po zmianie oprogramowania silnika na takie, które nie fałszuje danych o spalinach, samochody tracą na mocy i mają większe spalanie. W aferze spalinowej zwanej też Dieselgate niemiecki koncern wypłacił rekompensaty obywatelom tylko niektórych krajów. Koncern zmierza do kierowania pozwów do niemieckich sądów, w których nie ma procedury pozwów zbiorowych.

Dodaj komentarz

Powrót