Konferencja "Pamięć i Nadzieja" w Toruniu

26 Listopada 2017

Przedstawiciele polskich i izraelskich władz państwowych wraz z tymi, którzy podczas II wojny światowej ratowali Żydów i przedstawicielami uratowanych mówili w Toruniu o postawach Polaków, którzy z narażeniem życia własnego i swoich rodzin ratowali Żydów w czasie niemieckiej okupacji Polski. Prelegenci Międzynarodowej Konferencji "Pamięć i Nadzieja" zgodnie podkreślali konieczność ciągłego przypominania o bohaterstwie Polaków niosących pomocy. W liście odczytanym przez Adama Kwiatkowskiego, ministra jego kancelarii, prezydent Andrzej Duda napisał , że "przez wiele powojennych dekad o Polakach ratujących Żydów było cicho, zdecydowanie zbyt cicho" . Wyraził nadzieję, że dzięki zgodzie Sejmu na ustanowienie 17 marca Narodowym Dniem Pamięci Polaków ratujących Żydów w czasie wojny będzie możliwe kontynuowanie i zintensyfikowanie prac związanych z przywracaniem pamięci o polskich sprawiedliwych. Prezydent dziękował za działalność Instytutu imienia świętego Jana Pawła II "Pamięć i Tożsamość". Podkreślił, że toruńskie Sanktuarium Najświętszej Marii Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i świętego Jana Pawła II to ważne miejsce pamięci o osobach, które na równi z żołnierzami Armii Krajowej i cywilnego Państwa Podziemnego zasłużyły na miano największych bohaterów narodowych. W liście odczytanym przez wicemarszałka Sejmu i wiceprezesa PiS Joachima Brudzińskiego, Jarosław Kaczyński napisał, że pomoc Żydom była jedną z form zwycięstwa dobra nad złem, aktem afirmacji człowieczeństwa. Dodał, że mamy obowiązek przypominania zarówno o indywidualnych aktach heroizmu, jak i o działaniach Kościoła i Polskiego Państwa Podziemnego reprezentującego polski rząd na uchodźstwie. Jarosław Kaczyński podkreślił, że dzięki takim inicjatywom jak toruńska konferencja stopniowo wyłania się prawda o heroizmie Polaków, mało znana szerszej opinii publicznej na świecie z powodu pokutującego zafałszowanego obrazu. Tłumaczył, że jest on skutkiem "hołdowania przez polski establishment pedagogice wstydu i wynikającej z niej polityki antyhistorycznej". Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, światowa opinia publiczna nie mając odpowiedniej wiedzy ani o skali pomocy, ani o realiach życia pod niemiecką okupacją, jest podatna na manipulacje. "Temu zjawisku musimy przeciwdziałać" - napisał prezes PiS. Przypomniał także, że działająca w Polsce Rada Pomocy Żydom przy Delegaturze Rządu RP na Kraj "Żegota" - podziemna organizacja humanitarna - była jedyną w Europie agendą państwową pomagającą prześladowanym Żydom. Jarosław Kaczyński dodał, że "owszem byli i szmalcownicy i donosiciele, a więc ludzie świadomie służący złu i tacy, którzy przytłoczeni okolicznościami nie sprostali moralnemu egzaminowi". Jak jednak podkreślił, " to nie znaczy, że eksterminacja narodu żydowskiego miała przyzwolenie Polaków. "Przeciwnie, było tylko potępienie i przeciwdziałanie" ze strony reprezentujących naród Kościoła i Państwa Polskiego - napisał Jarosław Kaczyński. 

Dodaj komentarz

Powrót