Krwawy atak na meczet w Egipcie

24 Listopada 2017

Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi zobowiązał się odpowiedzieć sprawcom ataku na meczet z "brutalną siłą". W ataku, do którego doszło na Półwyspie Synaj, zginęło 235 osób, a rannych zostało co najmniej 130. "Wojsko i policja pomszczą naszych męczenników oraz przywrócą bezpieczeństwo i stabilność za pomocą siły w najbliższym czasie" - powiedział egipski przywódca w telewizyjnym wystąpieniu. W okolicy meczetu we wsi Al Rawda, gdzie doszło do ataku, egipskie wojsko przeprowadziło już naloty. Po ataku prezydent kraju Abd el-Fatah es-Sisi zwołał też specjalne spotkanie sił bezpieczeństwa. Egipski rząd ogłosił zaś 3-dniową żałobę narodową. Wcześniej zamach potępił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Amerykański prezydent nazwał go "okropnym i tchórzliwym". Meczet zaatakowano podczas piątkowych modlitw, kiedy był wypełniony ludźmi. Najpierw wybuchła bomba, potem napastnicy rozpoczęli ostrzał. W tym regionie bojownicy egipskiego odłamu tak zwanego Państwa Islamskiego zabili w ostatnim czasie setki policjantów i żołnierzy. Ich ofiarami padali także cywile, których bojownicy oskarżali o współpracę z obecnymi władzami kraju. Władze Egiptu od lat walczą z ruchami zbrojnymi na Półwyspie Synaj. Problem nasilił się w połowie 2013 roku - wtedy wojsko odsunęło od władzy wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego prezydenta Muhammada Mursiego.

Dodaj komentarz

Powrót