NBA: Kolejna porażka Chicago Bulls

22 Listopada 2017

Chicago Bulls przegrali wczoraj drugi wyjazdowy mecz z rzędu. Tym razem Bulls nie sprostali los Angeles Lakers 94:103. Lakersi, aktualnie ósma drużyna Konferencji Zachodniej byli w zasięgu Chicago Bulls. Po wyrównanej pierwszej kwarcie zakończonej wątłym, czteropunktowym prowadzeniem Byków, ekipa z Wietrznego miasta zaczęła niespodziewanie odjeżdżać swoim rywalom. Na przerwę, Bulls schodzili prowadząc aż 14 punktami. Po dwóch minutach gry w trzeciej części gry, przewaga podopiecznych Fred’a Hoiberg’a wynosiła aż 19 punktów. Zanosiło się na CZWARTE w tym sezonie i na dodatek gładkie zwycięstwo Bulls. Tymczasem w drugiej połowie obraz gry uległ diametralnej zmianie. O ile Lakers w dwu pierwszych kwartach zaliczyli aż 13 strat, w drugiej połowie, zgubili piłkę tylko raz. Na 35 sekund przed końcem trzeciej kwarty, gospodarze przegrywali już tylko jednym punktem. Po raz ostatni remis na tablicy wyników widniał przy stanie 89:89 na 3 i pół minuty przed końcem gry. W tym momencie zaczął się koncert Lakers, a przede wszystkim zdobywcy 21 punktów – Kentavious’a Caldwell-Pope’a – zdobywcy 22 punktów. Bulls w drugiej połowie meczu zdobyli wczoraj tylko 38 punktów tracąc aż 61. Najskuteczniejszym graczem Bulls był z 17 punktami Denzel Valentine. Lauri Markkanen zdobył tylko 13 punktów, ale aż 14 razy zbierał piłki pod obiema tablicami ustanawiając swój nowy rekord żcyiowy. W kolejnym meczu, już dziś, Bulls na wyjeździe zmierzą się z Utah Jazz.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót