Po 29 latach niesłusznie skazany mężczyzna opuścił więzienie w Chicago

15 Listopada 2017

Po niespełna trzech dekadach spędzonych za kratkami mężczyzna niesłusznie skazany za wszczęcie tragicznego pożaru opuścił we wtorek po południu Cook County Jail. Kilka godzin wcześniej prokuratura ogłosiła, że wycofuje wszystkie zarzuty wobec mężczyzny. 66-letni dzisiaj Arthur Brown miał lat 37, gdy w 1988 roku został aresztowany w związku z pożarem w South Side, w wyniku którego życie straciły dwie osoby. Brown, który nie miał przeszłości kryminalnej, mówił, że policjanci go bili, aby zmusić w ten sposób do przyznania się do czegoś, czego nie zrobił. Sąd skazał go na dożywocie. Wiele lat później do podpalenia przyznał się inny człowiek. Brown otrzymał ponowny proces, ale ława przysięgłych nie dała wiary nowym dowodom i mężczyznę znowu skazano na dożywocie. W ubiegłym miesiącu sędzia Joseph Claps unieważnił ten wyrok i zarządził kolejny proces, stwierdzając, że w 2008 roku prokuratura przedstawiła ławnikom kilka fałszywych argumentów. Początkowo prokuratura zapowiadała, że będzie walczyć z tą decyzją, lecz we wtorek poinformowała, że zmieniła zdanie i nie będzie dążyć do trzeciego procesu. Po opuszczeniu więzienia Brown po raz pierwszy w życiu użył telefonu komórkowego. Zjadł też pierwszy od blisko trzydziestu lat posiłek z rodziną. - Wiedziałem, że ten dzień nadejdzie, że prawda wyjdzie na jaw - oznajmił.

 

Dodaj komentarz

Powrót