NBA: Chicago Bulls grają coraz gorzej...

12 Listopada 2017

W lidze NBA, Chicago Bulls przegrali w sobotę z San Antonio Spurs aż 94:133. W NHL, Chicago Blackhawks w sobotę, po dogrywce pokonali na wyjeździe Carolina Hurricanes 4:3, a w niedzielę, w United Center przegrali z New Jersey Devils 5:7. Chicago Bulls z meczu na mecz grają coraz gorzej. W sobotnim spotkaniu, San Antonio Spurs zagrali bez sześciu zawodników, w tym trzech graczy z pierwszej piątki. I tak ekipa z Teksasu prowadziła przez całe spotkanie i wygrała ostatecznie różnica aż 39 punktów. Najskuteczniejszym graczem Byków był Robin Lopez – zdobywca 17 punktów. Lauri Markkanen po raz pierwszy w swojej karierze nie zdołał zdobyć 10 punktów, nie trafił też ani jednego rzutu za trzy punkty. Chicago Blackhawks po pierwszej tercji meczu z Hurricanes przegrywali 0:2, po drugiej 1:3. W trzeciej części gry, dzięki trafieniom Alex’a DeBrincat’a i Gustav’a Forsling’a udało im się doprowadzić do wyrównania. Zwycięską bramkę w 104. sekundzie dogrywki zdobył Brandon Saad. Niedzielny mecz z Devils rozpoczął się za to po myśli Czarnych Jastrzębi. Już w pierwszej tercji, po golach Artem’a Anisimov’a, Alex’a DeBrinkat’a, Jana Rutta’y i Tannner’a Kero, Hawks prowadzili 4:1. Niestety w drugiej i trzeciej tercji częściej strzelali goście. Po niespełna 7 minutach gry w drugiej tercji, na tablicy wyników był już remis 4:4. Na drugą przerwę goście zjeżdżali prowadząc 6:5. Blackhawks wymienili bramkarza. Corey Crawford’a zastąpił Anton Forsberg. Niestety zamiast odrabiać straty, Jastrzębie stracili w 2. minucie trzeciej tercji siódmego gola. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Bulls i Blackhawks zagrają ponownie dopiero w środę. Byki, na wyjeździe zmierzą się z Oklahoma City Thunder, a Blackawks podejmą w United Center New York Rangers.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót