Błąd pozwolił mordercy z Teksasu kupić broń

06 Listopada 2017

Sprawca masakry z Teksasie mógł legalnie kupić broń z powodu zaniedbania ze strony amerykańskich Sił Powietrznych. Wojsko nie przekazało do centralnej bazy danych FBI informacji o przeszłości kryminalnej napastnika, który w niedzielę zastrzelił w kościele w Sutherland Springs 26 osób i ranił 20. 26-letni Devin Patrick Kelley przez 4 lata służył w siłach powietrznych USA, gdzie zajmował się logistyką. W 2012 roku został uznany winnym dotkliwego pobicia przybranego syna oraz żony. Wojskowy Sąd skazał go na 12 miesięcy pozbawienia wolności. Po odsiedzeniu wyroku został zdegradowany i usunięty ze służby. Zgodnie z przepisami Pentagonu wojskowa administracja powinna była przekazać informację na temat skazania Kelley’ego do centralnej bazy danych FBI, która wykorzystywana jest do sprawdzania przeszłości kryminalnej osób chcących kupić broń. Siły powietrzne USA nie przekazały jednak wymaganych informacji, dzięki czemu sprawca masakry mógł legalnie kupić dwa pistolety i karabin półautomatyczny Ruger AR-556, z którego otworzył ogień do modlących się mieszkańców Sutherland Springs. Najmłodsza z jego ofiar miała 18 miesięcy, najstarsza 77 lat. Prowadzący dochodzenie poinformowali, że powodem strzelaniny były porachunki rodzinne. Przed masakrą Kelley wysłał SMS-y z groźbami do swojej teściowej, która należała do parafii kościoła baptystów. Gdy wkroczył tam z karabinem nie było jej jednak na mszy. Policja potwierdziła też, że sprawca odebrał sobie życie strzałem w głowę z pistoletu. 

Dodaj komentarz

Powrót