W USA jest coraz więcej broni i rośnie liczba jej ofiar

03 Listopada 2017

W Stanach Zjednoczonych rośnie liczba śmiertelnych ofiar broni palnej. W ubiegłym roku od kul zginęło ponad 38 tysięcy Amerykanów, większość z nich- w wyniku samobójstw. Najwięcej przypadków śmiertelnego użycia broni w Stanach Zjednoczonych odnotowano na początku lat 90. Od kul ginęło wówczas 15 na 100 tysięcy osób rocznie. Na początku XXI wieku wskaźnik ten spadł do 10 na 100 tysięcy i do niedawna utrzymywał się na niezmienionym poziomie. W ostatnich dwóch latach liczba zastrzelonych Amerykanów zaczęła rosnąć. Według najnowszego raportu Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, w 2016 roku od kul zginęło 38 tysięcy mieszkańców Stanów Zjednoczonych, czyli 12 na 100 tysięcy osób. Przyczyniła się do tego między innymi rosnąca liczba strzelanin w dużych miastach, takich jak Chicago. Wśród osób, które giną od kul, największą grupę stanowią samobójcy - ponad dwie trzecie wszystkich śmiertelnych ofiar użycia broni. Wśród 11 tysięcy zabójstw ofiary głośnych masowych strzelanin stanowią stosunkowo niewielką grupę. Zdecydowana większość z nich to ofiary przemocy domowej i porachunków przestępczych.

Dodaj komentarz

Powrót