NHL/NBA: Zwycięstwo Blackhawks, porażka Bulls

02 Listopada 2017

Chicagowskie zespoły rywalizowały w srodę ze zmiennym szczęściem. Chicago Bulls przegrali na wyjeździe z Miami Heat 91:97 ponosząc tym samym piąta porażkę w tegorocznych rozgrywkach. Chicago Blackhawks odwrócili tymczasem złą passę i pokonali na własnym terenie Philadelphia Flyers 3:0. Bulls przegrali, ale tym razem przynajmniej próbowali nawiązać walkę. Gospodarze prowadzili niemal przez całą pierwszą połowę spotkania. Udana pogoń Byków w końcówce drugiej kwarty sprawiła, że na przerwę Heat schodzili prowadząc tylko 2 punktami. Po przerwie to Bulls nadawali ton wydarzeniom na parkiecie. Udało im się nawet osiągnąć wątłą, sześciopunktowa przewagę. O losach meczu przesądziła ostatnia ćwiartka pewnie wygrana przez gospodarzy. Na niespełna 2 i pół minuty przed końcem gry Heat prowadzili aż 14 punktami. Było po sprawie. Doskonały mecz zaliczył w środę Lauri Markkannen, który pobił swój rekord życiowy zdobywając aż 25 punktów. Blackhawks wygrali dzięki świetnej postawie Corey Crawforda, który zachował czyste konto broniąc wszystkie 27 strzałów rywali. Jastrzębie pierwszego gola strzelili podczas power play w 9. minucie drugiej tercji. Artem Anisimow pewnie dobił strzał Cody Franson’a. 20 sekund później podwyższył Jonathan Toews. Kapitan przechwycił krążek zgubiony na niebieskiej linii przez jednego z obrońców Flyers i po solowej akcji strzelił między parkanami bramkarza gości. Wynik meczu, strzałem do pustej bramki ustalił Alex DeBrincat. Pierwszy gol Blackhawks zdobyty we wczorajszym meczu przełamał niemoc Jastrzębi podczas gry w przewadze. Było to zaledwie drugie trafienie chicagowskich hokeistów podczas 25 ostatnich power-plays. Blackhawks po raz kolejny zagrają dopiero w sobotę. Ich rywalami na wyjeździe będą Minnesota Wild. Bulls w piątek, również na wyjeździe, zmierzą się z Orlando Magic.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót