NHL: Pogłębia się kryzys Chicago Blackhawks...

29 Października 2017

Pogłębia się kryzys Chicago Blackhawks. W sobotę Czarne Jastrzębie przegrali sromotnie z Colorado Avalanche 2:6. Była to trzecia z rzędu porażka Blackhawks i kolejny mecz, w którym Jastrzębie nie potrafili zdobyć więcej niż dwie bramki. Doskonały mecz rozegrał 22-letni center gospodarzy – Nate McKinnon. W czwartej minucie gry po jego podaniu pierwszą bramkę dla Avalanche zdobył Mikko Rantanen. W 16. minucie, podczas power play gospodarzy sam zdobył dola numer dwa dla gospodarzy. O sporym pechu mogą mówić tutaj Blackhawks. Dosłownie kilka sekund wcześniej, w słupek trafił John Hayden. Kontra McKinnona była zabójcza. Na 4 sekundy przed pierwsza przerwą swoją drugą bramkę podczas kolejnego power play zdobył Rantanen. Po 7 minutach gry w drugiej tercji i golach: Nathan’a McKinnon’a i Sven’a Andrighetto, było już 5:0 dla Avalanche. Trener Quenneville postanowił wymienić bramkarzy. Anton’a Forsberg’a zastąpił Corey Crawford. Jeszcze w drugiej tercji Hawks zdołali strzelić dwa gole. Nick Schmaltz w ósmej minucie zmienił kierunek lotu krążka po strzale Michal’a Kempny’ego, a w 15. minucie trafił Artem Anisimov. Trzecia tercja to okres zdecydowanej przewagi Blackhawks. Jastrzębie oddali aż 21 strzałów na bramkę gospodarzy. Niestety, jako pierwsi Avalanche gospodarze, a konkretnie Rocco Grimaldi. Wynik meczu w 16. minucie ustalił Ryan Hartman. Hawks wycofali bramkarza aż na 3 i pół minuty przed końcem meczu, ale żadnej ze stron nie udało się strzelić gola. Blackhawks mają aż 3 dni na odpoczynek i odbudowę formy. W kolejnym spotkaniu, w środę, zmierzą się w United Center z Philadelphia Flyers.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót