Minister Macierewicz o pracach komisji smoleńskiej

27 Października 2017

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz mówił, że pod koniec lotu do Smoleńska w 2010 roku na rejestratorze pojawił się zapis mówiący o tym, że na pokładzie nastąpił raptowny, gwałtowny wzrost temperatury. Jako pierwsza poinformowała o tym "Gazeta Polska". Minister Macierewicz zaznaczył, że cały czas są badane przyczyny katastrofy smoleńskiej. Szef MON mówił w TVP Info, że to odkrycie może być przełomem w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej. Antoni Macierewicz mówił, że przed serią awarii generatora, silnika, wysokościomierza i pionowego statecznika nastąpił skok temperatury. Szef resortu obrony powiedział, że do wiosny 2018 roku nie uda się ustalić wszystkich przyczyn katastrofy smoleńskiej. Zaznaczył, że do tamtego momentu nie będą przeprowadzone wszystkie ekshumacje zwłok ofiar katastrofy. "Dzisiejszy stan wiedzy pozwala mi zapewnić, że jeżeli chodzi o techniczne przyczyny katastrofy one w raporcie Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego zostaną bardzo dokładnie przedstawione" - dodał. Kilka dni temu "Gazeta Polska" poinformowała, że w zapisie jednego z rejestratorów Tu-154M wykryto gwałtowny, niewytłumaczalny wzrost ciepła na czujniku temperatury samolotu, po którym nastąpiła seria awarii. Podkomisja smoleńska potwierdziła te doniesienia.

Dodaj komentarz

Powrót