Tajlandia żegna króla Bhumibola Adulyadeja

25 Października 2017

Rok po śmierci króla Tajlandii w Bangkoku odbywają się uroczystości pogrzebowe władcy. Bhumibol Adulyadej był najdłużej panującym władcą współczesnego świata. Zmarł w październiku ubiegłego roku po 70 latach panowania. Na placu Saman Luang, gdzie odbywają się uroczystości pogrzebowe oraz w jego okolicach tysiące Tajów żegnają swojego władcę. Niemłoda kobieta w czerni płacze i mówi, że przyszła tam po raz ostatni, aby złożyć hołd ukochanemu królowi. Nie może uwierzyć, że król odszedł, jest jej bardzo przykro. Mężczyzna w średnim wieku ma ze sobą rower. Przyjechał z północnej Tajlandii, aby być na pogrzebie króla. Tajowie kochali swego króla, a on kochał Tajów - mówi ze łzami w oczach. Ciągle o nim myślimy. Jechałem dziewięć dni. Każdego dnia płakałem, bo kochałem króla. Takich osób są na placu Saman Luang setki. Trzymają w rękach portrety króla, który przez 70 lat rządził krajem i przeprowadził Tajlandię przez czas intensywnej modernizacji, unowocześnienia infrastruktury, rolnictwa, przemysłu, a także rozwoju kultury i sztuki. 

Dodaj komentarz

Powrót