Wiesław Michnikowski spoczął na warszawskich Powązkach

05 Października 2017

Wiesław Michnikowski został dziś pochowany na warszawskich Powązkach. Wybitnego aktora filmowego, teatralnego i kabartowego żegnało kilkaset osób - w tym rodzina, przyjaciele i współpracownicy. - Był mistrzem dykcji, mistrzem komponowania struktury swojej roli - mówił Polskiemu Radiu aktor Olgierd Łukaszewicz. Umiał się podporządkować, a jednocześnie zachowywał swój bardzo indywidualny wyraz. Nie ma nikogo, kto byłby do niego podobny Andrzej Strzelecki wspominał Wiesława Michnikowskiego jako osobę niebywale skromną: - Kiedy jako dyrektor Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach zapytałem go, czy zgodziłby się odcisnąć swoją dłoń na promenadzie gwiazd, powiedział mi: "Ja jestem już przeterminowany, kto tam mnie pamięta". W uroczystościach pogrzebowych brało udział wiele osób, które nie znały osobiście Wiesława Michnikowskiego, ale przez lata śledziły jego twórczość. - Oglądałem wszystkie filmy z nim. Wziąłem sobie dzisiaj wolne w pracy, choćby nie wiem jak padało, nie mogło mnie dziś tu zabraknąć - mówił mieszkaniec Warszawy reporterowi Informacyjnej Agencji Radiowej. Mszę żałobną odprawiono w kościele św. Karola Boromeusza. Na początek uroczystości odtworzono piosenki, które wykonywał Wiesław Michnikowski. Ustawiono też księgą kondolencyjną, a obok niej dwa pomidory - nawiązanie do słynnej piosenki Kabaretu Starszych Panów. Wiesław Michnikowski zmarł 29 września w wieku 95 lat. Był jedną z gwiazd Kabaretu Starszych Panów, kabaretu Dudek czy radiowego Podwieczorku przy mikrofonie. Zagrał w ponad 40 filmach, między innymi w "Seksmisji" czy w "Gangsterach i filantropach". Wiesław Michnikowski był szczególnie doceniany za swoje role teatralne, między innymi w sztukach Sławomira Mrożka "Tango" czy "Emigranci". Aktor przez kilkadziesiąt lat współpracował również z Teatrem Polskiego Radia. Za swoją twórczość w 2006 roku otrzymał nagrodę "Splendor splendorów" Polskiego Radia, jako pierwszy osoba w historii rozgłośni. 

Dodaj komentarz

Powrót