USA wydaliły 15 kubańskich dyplomatów

03 Października 2017

Stany Zjednoczone wydaliły 15 kubańskich dyplomatów. To reakcja na tajemnicze ataki akustyczne wobec przedstawicieli amerykańskiej dyplomacji w Hawanie. Decyzję o wydaleniu przez USA członków korpusu dyplomatycznego Kuby tłumaczył Sekretarz Stanu, Rex Tillerson (fot.). W oświadczeniu poinformował, że jej powodem jest niepodjęcie przez Kubę odpowiednich kroków mających na celu ochronę amerykańskich dyplomatów, co jako obowiązek wynika z Konwencji Wiedeńskiej. "To postanowienie zapewni sprawiedliwość w naszych działaniach dyplomatycznych" - wyjaśnił amerykański Sekretarz Stanu. Wcześniej USA zdecydowały o wycofaniu większości personelu dyplomatycznego z ambasady w Hawanie i ostrzegły turystów przed podróżami na Kubę. Do tajemniczych ataków akustycznych dochodzi na wyspie od ponad roku. 21 amerykańskich dyplomatów i członków ich rodzin przebywających na Kubie dotknęły niewyjaśnione problemy zdrowotne - od bólu głowy przez częściową utratę słuchu po uszkodzenia mózgu. Podejrzewano, że przyczyną była emisja silnych fal dźwiękowych o częstotliwościach niesłyszalnych dla ludzkiego ucha. Rząd Stanów Zjednoczonych nie potrafił jednak określić dokładnej przyczyny problemów i używał określenia "incydenty". Uznał je zarazem za celowe ataki. Kilka dni temu w reakcji na tajemnicze incydenty Waszyngton polecił opuszczenie Kuby sześćdziesięciu procentom pracowników swojej placówki w Hawanie. Chodzi o personel, którego obecność na wyspie nie jest niezbędna. Jednocześnie wstrzymał wydawanie amerykańskich wiz obywatelom Kuby. Rząd Stanów Zjednoczonych ostrzegł także Amerykanów przed podróżami na Kubę zwracając uwagę, że do niektórych ataków na dyplomatów doszło w hotelach. Departament Stanu oświadczył wówczas, że przywróci normalne funkcjonowanie ambasady, gdy kubańskie władze wyjaśnią sprawę i zapewnią bezpieczeństwo obywatelom Stanów Zjednoczonych.

Dodaj komentarz

Powrót