PSL chce karania za propagowanie banderyzmu

03 Października 2017

Posłowie PSL chcą karania za propagowanie banderyzmu. To jeden z elementów projektu ustawy o ustanowieniu 11 lipca Dniem Pamięci o Polakach - ofiarach ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie niektórych ustaw. W ubiegłym roku Sejm uchwałą zdecydował o ustanowieniu 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu jednak zdaniem posłów PSL a także Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich akt ten powinien mieć rangę ustawową. Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (fot.) wyjaśnił, że ustawa jest aktem bardziej trwałym niż jakakolwiek uchwała. Jego zdaniem, uchwalenie przez Sejm ustawy będzie naturalną konsekwencją dochodzenia do świadomości i szerzenia w społeczeństwie polskim świadomości o prawdzie historycznej. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że autorom ustawy w żaden sposób nie chodzi o zaostrzanie emocji polsko-ukraińskich. Projekt wprowadza zmiany w ustawie o IPN i Kodeksie karnym. Do katalogu zbrodni popełnionych w okresie od 8 listopada 1917 do 31 lipca 1990 roku dodaje zbrodnie popełnione przez ukraińskich nacjonalistów. W proponowanej zmianie w Kodeksie karnym wśród totalitarnej symboliki, której rozpowszechnianie, produkowanie i posiadanie jest penalizowane wymienia się symbolikę zbrodniarzy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Propagowanie banderyzmu podlegałoby karze do 2 lat pozbawienia wolności. Prezes Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich Witold Listowski wyraził nadzieję, że wszystkie kluby poprą projekt ustawy. Podkreślił, że środowiska kresowe nie chcą uchwały i od roku domagają się ustawy, w której koniecznie musi być zapis dotyczący penalizacji banderyzmu. Mecenas Dariusz Raczkiewicz powiedział, że inicjatywa PSL jest bardzo "na czasie", ponieważ ze strony środowisk kresowych z Podkarpacia i Zamojszczyzny dobiegają niepokojące informacje o tym, że "niektóre środowiska ukraińskie budują pomniki ku czci UPA i obnoszą się z emblematami baderowskimi, i nie ma za to żadnych sankcji". Mecenas Raczkiewicz wyjaśnił, że dzieje się tak dlatego, że policja i prokuratura odmawiają wszczęć postępowań twierdząc, że banderyzm nie był ustrojem totalitarnym". Jego zdaniem, takie rozumowanie tylko na pewien czas oddala zagrożenie, które banderyzm może nieść w przyszłości. W uzasadnieniu do projektu ustawy posłowie PSL napisali, że głównym celem jest uczczenie męczeńskiej śmierci ponad stu tysięcy Polaków, głównie mieszkańców wsi, którzy zginęli z rąk ukraińskich formacji nacjonalistycznych działających na ziemiach Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1939-1946. Wnioskodawcy podkreślają, że było to ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem, a dokładna liczba ofiar ludobójstwa nie jest znana.

Dodaj komentarz

Powrót