PE skrytykował brak postępów w negocjacjach w sprawie Brexitu

03 Października 2017

Parlament Europejski negatywnie ocenił dotychczasowe rozmowy Unii z Wielką Brytanią w sprawie Brexitu. Europosłowie przyjęli rezolucję, w której uznali, że nie ma wystarczającego postępu w negocjacjach. A to oznacza na razie brak zgody Europarlamentu na rozpoczęcie rozmów o przyszłej umowie handlowej, na czym władzom w Londynie bardzo zależy. Rezolucja została przyjęta przygniatającą większością głosów, a jej przyjęcie poprzedziła debata. Europosłowie uznali, że europejscy przywódcy, na unijnym szczycie za dwa tygodnie nie powinni dać zielonego światła dla rozmów o przyszłym handlowym partnerstwie, chyba że podczas rundy negocjacyjnej w tym miesiącu nastąpi prawdziwy przełom. Deputowani krytykowali też podczas debaty różnice zdań w brytyjskim rządzie na temat Brexitu i mówili, że to utrudnia osiągnięcie kompromisu. Premier prezentowała ostatnio ugodowe stanowisko, szef MSZ-tu przeciwnie. "Najlepszą rzeczą byłaby prawdopodobnie dymisja Johnsona" - komentował szef chadeków Manfred Weber. Największe rozbieżności między Brukselą a Londynem dotyczą finansowych zobowiązań - Unia oczekuje, że Wielka Brytania, mimo Brexitu, będzie wpłacać do europejskiego budżetu do 2023 roku, Londyn nie chce się na to zgodzić. "27 krajów nie może płacić rachunków uzgodnionych przez 28 państw" - mówił szef liberałów Guy Verhofstadt. Nierozwiązana w pełni jest też sprawa zagwarantowania na Wyspach praw Europejczyków, w tym Polaków po Brexicie. Krytycznie o rezolucji i przebiegu debaty wypowiadał się Raffaele Fitto z grupy europejskich konserwatystów, w której zasiadają brytyjscy torysi. Według niego, Unia powinna możliwie szybko rozpocząć negocjacje z Wielką Brytanią w sprawie porozumienia handlowego. "Wielkim błędem byłoby opóźnianie startu tych rozmów i pogłębianie podziałów między dwiema stronami" - dodał europoseł z grupy konserwatystów.

Dodaj komentarz

Powrót